Racjonalista - Strona głównaDo treści
Requiem dla Puszczy Białowieskiej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-09-2009 11:32Mariusz Agnosiewicz (moderator)Requiem dla Puszczy Białowieskiej
W pierwszych dniach kwietnia białowieskie grądy prezentują się nader powabnie.
Dno lasu lśni czystą bielą zawilców, urozmaiconą tu i ówdzie plamami błękitnych przylaszczek i purpurowych kokoryczek. Korony grabów, ledwo zaznaczone seledynowymi listkami, pozwalają słońcu malować kwiaty leśnym geofitom.
Ekolodzy roślinni nazywają to rozmijanie się kwitnienia roślin runa z rozwojem liści drzew aspektem wiosennym.
W błogiej nieświadomości jakichkolwiek aspektów kwitną tuż przy ziemi: miodunki, fiołki, piżmaczki, szczawiki zajęcze. Nieco wyżej: wawrzynki wilczełyko i porzeczki. Najbliżej błękitnego nieba: olchy, topole, wierzby, wiązy. Po prostu kwiecień.
Ścieżkę dźwiękową tego spektaklu mniej lub bardziej samolubnych genów wypełniają malutkie mysikróliki i zniczki, nieco większe sikory, pełzacze, kowaliki, średnia liga drozdów, dzięciołów i cały, niemal już kompletny, chór ptasich śpiewaków powrócony szczęśliwie z południowych i zachodnich zimowisk.
W rześkim wiosennym powietrzu zmysł węchu pieszczą kwiatowe estry i aromaty (z nieco metaliczną nutą butwiejących liści) pierwszych wiosennych grzybów - smardzy.
Wrrrrrrrr - świdrujący dźwięk niesie się daleko po lesie skąpanym w promieniach słońca. Czy to przebudowa drzewostanu czy zabiegi pielęgnacyjne? A może czyszczenia wczesne lub późne? A może to ratowanie Puszczy przed wrogiem publicznym numer 1 - kornikiem? Tak, to akcja ratunkowa. Pada dwustuletni świerk - zostanie okorowany i sprzedany a gałęzie obcięte i spalone. Człowiek ratuje Puszczę, która rośnie tu od niemal siedmiu tysięcy lat. Rośnie razem z kornikami, wcześniej jednak niesklasyfikowanymi.
Niemal centymetrowej długości Dendroctonus micans i zaledwie milimetrowy Crypturgus pusillus, tudzież inni złoczyńcy z rodziny Scolytidae toczą krwawy bój z drwalami uzbrojonymi w piły spalinowe. Stawka jest wysoka. Ostatnie skrawki Puszczy - pozostałości lasów naturalnych, które przez tysiąclecia pokrywały europejski niż.Za królów w złotych koronach, ludzie całkiem próżnowali, pozwalając rosnąć Puszczy Białowieskiej jak jej się chciało. Za carów też nieco się lenili pozyskując drewno wyłącznie zimą i to przy pomocy jakże prymitywnych narzędzi.
W II, III i IV i kolejnej RP lesnicy wzięli się wreszcie do roboty aktywnie chroniąc białowieskie lasy. W maju 2003 roku nawet zwiększono plany pozyskania drewna. Plan ten pozwoli jeszcze skuteczniej chronić Puszczę, której aż 30% zachowało do dzisiaj cechy lasu naturalnego.
Obok aktywnej ochrony lasu tworzy się także rezerwaty. Ostatnio nawet wielki rezerwat - Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej. Jesienią zeszłego roku w tym nowym rezerwacie, zapewne w ramach zabiegów pielęgnacyjnych, od zmierzchu do świtu trwała kanonada sztucerów, boków, dwu- i trójlufek z lunetkami i bez lunetek.
Leśnymi dróżkami ciągnęli dzielni myśliwi w wypasionych dżipach z pozyskanymi jeleniami i całą resztą zwierzyny, którą trzeba było objąć zabiegami selekcyjnymi w nowo utworzonym rezerwacie.
Koniec z lenistwem!
Starożytny grecki historyk Herodot pisał, że w jego czasach można było podróżować z Tangeru w Maroku do Aleksandrii w Egipcie wzdłuż wybrzeża Afryki Północnej - w cieniu zielonego listowia. Wówczas tereny te zamieszkiwali Berberowie. Na małych poletkach uprawiali zboża a po rzekach pływali łodziami z trzciny, pochodzącej z tysięcy kilometrów kwadratowych mokradeł pokrywających teren obecnej Sahary zaledwie kilkaset lat przed urodzeniem Chrystusa.
Pośród Berberów osiedlili się Fenicjanie (to ci, którzy wynaleźli pieniądze). Zakładali miasta-państwa i prowadzili handel z większością ówczesnego świata. Potrzebowali solidniejszych łodzi, dużo łodzi. Budowali je z drewna. Potrzebowali więcej pół uprawnych by zarobić więcej pieniędzy. Karczowali więc i wypalali lasy.
Wystarczyło kilkaset lat, by żyzną zieloną krainę obfitującą w rzeki i mokradła, ptaki i słonie, lwy i nosorożce przekształcić w największą na świecie pustynię. Podobny scenariusz pieniądz napisał: Mezopotamii, południowej Grecji, Turcji i wielu innym obszarom Ziemi.
Około 400 roku przed Chrystusem narodził się w Grecji ruch "zielonych''. Na jego czele stali Platon i Arystoteles. Myśliciele ci już wówczas dostrzegli współzależność pomiędzy wycinaniem lasów i erozją gleby. W jednym ze swych dialogów Platon pisał, że ziemia jest jak ciało wyniszczone przez chorobę, w którym znikły wszystkie miękkie, żywe części a pozostał jedynie goły szkielet.
Kwiecień w Puszczy. Wieczór. Wysoko, z korony trzystuletniego dębu niesie się głos drozda śpiewaka - "Filip, Filip, Filip, trafił, trafił, trafił".
W pobliskim olsie wyprosiła się locha. Dziesiątka pręgowanych, sytych dziczków spokojnie zasnęła przy matce.
Tumak, ryś, wilk, łasica ruszają na łowy. Z pobliskiego świerkowego boru na torfie dochodzi fletowy gwizd sóweczki.
Polscy i zagraniczni przyrodnicy, zrzeszeni i nie zrzeszeni, od lat wielu, ślą protesty do władz przeróżnej maści w sprawie ratowania tej naszej ostatniej puszczy.
Czy to wystarczy, czy wierzący w oddolną demokrację społecznicy zdążą uratować Puszczę słowami.?
Tomasz Lippoman
www.bialowieza.com.pl
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Krzysztof Pawlik (178 punktów)
>Polscy i zagraniczni przyrodnicy, zrzeszeni i nie zrzeszeni, od lat wielu, ślą protesty do władz
>przeróżnej maści w sprawie ratowania tej naszej ostatniej puszczy.
>Czy to wystarczy, czy wierzący w oddolną demokrację społecznicy zdążą uratować Puszczę słowami.?

Byłem w te wakacje w Puszczy, pierwszy raz w życiu. Las był taki jak sobie wyobrażałem, piękny, miejscami bajkowy.
Jest to jedyny (jedyny!) tego typu las na całym niżu europejskim. Jedyny skrawek na kontynencie, który kiedyś był nim porośnięty w całości. Jak duży jest ten skrawek? Rezerwat ścisły, serce puszczy, można przejść spacerkiem wzdłuż tylko w pięć godzin. Pięć godzin! Część Białoruska jest niewiele większa.

Rozmawiałem z przewodnikami (zwolennicy powiększenia puszczy, głównie naukowcy, nauczyciele), pytałem skąd wg nich opór przed powiększeniem obszaru chronionego. Uzyskiwałem różne odpowiedzi, zawsze jednak mówiące o jednostkowych interesach. Podobno ci sami politycy którzy zasiadają w sejmowych ławach często goszczą w puszczy na polowaniach. Przecież nie zrezygnują z tej przyjemności, w tej puszczy od setek lat polowali królowie i carowie. Leśnicy protestują, bo zarabiają na sprzedaży drewna. Jeśli zostanie powiększony obszar ochrony ścisłej, będzie mniej drewna na sprzedaż.

Argumenty, że zaszkodzimy w ten sposób mieszkańcom, zamieniając ich dom w skansen, są kompletną bzdurą. Białowieża i Hajnówka są obrazem typowego post-PRL-owskiego zgnuśnienia. Potencjał turystyczny okolicy jest niewykorzystany. Myślałem - najem się lokalnych produktów, będę się tanio objadał w restauracjach przy gospodarstwach agroturystycznych. Jak się zawiodłem. Brudne, zapyziałe sklepiki, w których dominuje piwo, batoniki i nadgniłe warzywa (jeśli w ogóle jakieś są). Tydzień czekałem żeby dostać kwas chlebowy który byłby czymś innym niż wodą z CO2 i zestawem barwników. Jedna restauracja z domową kuchnią - niedobra, obsługa olewa klientów. Są 2 świetne restauracje, drogie jak najlepsze krakowskie. Nastawienie na turystów płacących euro.

Długo można by jeszcze marudzić... Ale to ludzie. Las jest piękny. Jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć moje (amatorskie) zdjęcia z puszczy zapraszam do galerii tutaj

Ciekawostka - Białowieża ma największe zagęszczenie naukowców na metr kwadratowy w Polsce Jest co badać.
marta (887 punktów)
>W pierwszych dniach kwietnia białowieskie grądy prezentują się nader powabnie.
>Dno lasu lśni czystą bielą zawilców, urozmaiconą tu i ówdzie plamami błękitnych przylaszczek i
>purpurowych kokoryczek. Korony grabów, ledwo zaznaczone seledynowymi listkami, pozwalają słońcu
>malować kwiaty leśnym geofitom.
>Ekolodzy roślinni nazywają to rozmijanie się kwitnienia roślin runa z rozwojem liści drzew aspektem
>wiosennym.
>W błogiej nieświadomości jakichkolwiek aspektów kwitną tuż przy ziemi: miodunki, fiołki, piżmaczki,
>szczawiki zajęcze. Nieco wyżej: wawrzynki wilczełyko i porzeczki. Najbliżej błękitnego nieba: olchy,
>topole, wierzby, wiązy. Po prostu kwiecień.
>Ścieżkę dźwiękową tego spektaklu mniej lub bardziej samolubnych genów wypełniają malutkie
>mysikróliki i zniczki, nieco większe sikory, pełzacze, kowaliki, średnia liga drozdów, dzięciołów i
>cały, niemal już kompletny, chór ptasich śpiewaków powrócony szczęśliwie z południowych i zachodnich
>zimowisk.
>W rześkim wiosennym powietrzu zmysł węchu pieszczą kwiatowe estry i aromaty (z nieco metaliczną
>nutą butwiejących liści) pierwszych wiosennych grzybów - smardzy.
>Wrrrrrrrr - świdrujący dźwięk niesie się daleko po lesie skąpanym w promieniach słońca. Czy to
>przebudowa drzewostanu czy zabiegi pielęgnacyjne? A może czyszczenia wczesne lub późne? A może to
>ratowanie Puszczy przed wrogiem publicznym numer 1 - kornikiem? Tak, to akcja ratunkowa. Pada
>dwustuletni świerk - zostanie okorowany i sprzedany a gałęzie obcięte i spalone. Człowiek ratuje
>Puszczę, która rośnie tu od niemal siedmiu tysięcy lat. Rośnie razem z kornikami, wcześniej jednak
>niesklasyfikowanymi.
>Niemal centymetrowej długości Dendroctonus micans i zaledwie milimetrowy Crypturgus pusillus,
>tudzież inni złoczyńcy z rodziny Scolytidae toczą krwawy bój z drwalami uzbrojonymi w piły
>spalinowe. Stawka jest wysoka. Ostatnie skrawki Puszczy - pozostałości lasów naturalnych, które
>przez tysiąclecia pokrywały europejski niż.Za królów w złotych koronach, ludzie całkiem próżnowali,
>pozwalając rosnąć Puszczy Białowieskiej jak jej się chciało. Za carów też nieco się lenili
>pozyskując drewno wyłącznie zimą i to przy pomocy jakże prymitywnych narzędzi.
>W II, III i IV i kolejnej RP lesnicy wzięli się wreszcie do roboty aktywnie chroniąc białowieskie
>lasy. W maju 2003 roku nawet zwiększono plany pozyskania drewna. Plan ten pozwoli jeszcze
>skuteczniej chronić Puszczę, której aż 30% zachowało do dzisiaj cechy lasu naturalnego.
>Obok aktywnej ochrony lasu tworzy się także rezerwaty. Ostatnio nawet wielki rezerwat - Lasy
>Naturalne Puszczy Białowieskiej. Jesienią zeszłego roku w tym nowym rezerwacie, zapewne w ramach
>zabiegów pielęgnacyjnych, od zmierzchu do świtu trwała kanonada sztucerów, boków, dwu- i trójlufek z
>lunetkami i bez lunetek.
>Leśnymi dróżkami ciągnęli dzielni myśliwi w wypasionych dżipach z pozyskanymi jeleniami i całą
>resztą zwierzyny, którą trzeba było objąć zabiegami selekcyjnymi w nowo utworzonym rezerwacie.
>Koniec z lenistwem!
>Starożytny grecki historyk Herodot pisał, że w jego czasach można było podróżować z Tangeru w
>Maroku do Aleksandrii w Egipcie wzdłuż wybrzeża Afryki Północnej - w cieniu zielonego listowia.
>Wówczas tereny te zamieszkiwali Berberowie. Na małych poletkach uprawiali zboża a po rzekach pływali
>łodziami z trzciny, pochodzącej z tysięcy kilometrów kwadratowych mokradeł pokrywających teren
>obecnej Sahary zaledwie kilkaset lat przed urodzeniem Chrystusa.
>Pośród Berberów osiedlili się Fenicjanie (to ci, którzy wynaleźli pieniądze). Zakładali
>miasta-państwa i prowadzili handel z większością ówczesnego świata. Potrzebowali solidniejszych
>łodzi, dużo łodzi. Budowali je z drewna. Potrzebowali więcej pół uprawnych by zarobić więcej
>pieniędzy. Karczowali więc i wypalali lasy.
>Wystarczyło kilkaset lat, by żyzną zieloną krainę obfitującą w rzeki i mokradła, ptaki i słonie,
>lwy i nosorożce przekształcić w największą na świecie pustynię. Podobny scenariusz pieniądz napisał:
>Mezopotamii, południowej Grecji, Turcji i wielu innym obszarom Ziemi.
>Około 400 roku przed Chrystusem narodził się w Grecji ruch "zielonych''. Na jego czele stali Platon
>i Arystoteles. Myśliciele ci już wówczas dostrzegli współzależność pomiędzy wycinaniem lasów i
>erozją gleby. W jednym ze swych dialogów Platon pisał, że ziemia jest jak ciało wyniszczone przez
>chorobę, w którym znikły wszystkie miękkie, żywe części a pozostał jedynie goły szkielet.
>Kwiecień w Puszczy. Wieczór. Wysoko, z korony trzystuletniego dębu niesie się głos drozda śpiewaka
>- "Filip, Filip, Filip, trafił, trafił, trafił".
>W pobliskim olsie wyprosiła się locha. Dziesiątka pręgowanych, sytych dziczków spokojnie zasnęła
>przy matce.
>Tumak, ryś, wilk, łasica ruszają na łowy. Z pobliskiego świerkowego boru na torfie dochodzi fletowy
>gwizd sóweczki.
>Polscy i zagraniczni przyrodnicy, zrzeszeni i nie zrzeszeni, od lat wielu, ślą protesty do władz
>przeróżnej maści w sprawie ratowania tej naszej ostatniej puszczy.
>Czy to wystarczy, czy wierzący w oddolną demokrację społecznicy zdążą uratować Puszczę słowami.?
>Tomasz Lippoman
>www.bialowieza.com.pl
Piękny tekst i niestety prawdziwy. W pogoni za zyskiem lub powodowani zwykłą głupotą i pseudo-nowoczesnością sami niszczymy to, co powinniśmy jako kraj chronić. Obudzimy się, gdy nie będzie już czego chronić. Postaramy się wtedy "szukać winnych".tylko co to zmieni?
Kowalska (14008 punktów)
>Polscy i zagraniczni przyrodnicy, zrzeszeni i nie zrzeszeni, od lat wielu, ślą protesty do władz
>przeróżnej maści w sprawie ratowania tej naszej ostatniej puszczy.
>Czy to wystarczy, czy wierzący w oddolną demokrację społecznicy zdążą uratować Puszczę słowami.?

   Ślą listy, ale ze złą prośbą i nie w te miejsca gdzie trzeba. Ja wiem jak uratować Puszczę.

   Kolejny list powinien zostać wysłany do kurii, na terenie której Puszcza się znajduje.
W liście zawieramy petycję, że cały naród polski zwraca się z prośbą o zmianę jej nazwy na: Imienia Jana Pawła II.

   Gwarantuję, że kuria się zgodzi, a po zmianie nazwy nikt nie ośmieli się Puszczy już tknąć.
20-09-2009 14:18 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>    Kolejny list powinien zostać wysłany do kurii, na terenie której Puszcza się znajduje.
>W liście zawieramy petycję, że cały naród polski zwraca się z prośbą o zmianę jej nazwy na: Imienia Jana Pawła II.
>    Gwarantuję, że kuria się zgodzi, a po zmianie nazwy nikt nie ośmieli się Puszczy już tknąć.
Oczywiście po uprzednim błyskawicznym uwłaszczeniu puszczy na rzecz KK. Co zresztą jest zupełnym drobiazgiem, ot, taką czczą formalnością i załatwi się ekspresowo. Ku chwale Najjaśniejszej.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
20-09-2009 22:17 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>>    Kolejny list powinien zostać wysłany do kurii, na terenie której Puszcza się znajduje...

>Oczywiście po uprzednim błyskawicznym uwłaszczeniu puszczy na rzecz KK...

To nadzwyczaj żenujące, że cały kraj jest pokryty parafiami bez żadnej jaśniejszej plamy. Podobnie z terenami przyrodniczymi - powinien obowiązywać bezwzględny zakaz wstępu - bez tego będą przyłazić i z miłości na śmierć zagłaszczą

.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>To nadzwyczaj żenujące, że cały kraj jest pokryty parafiami bez żadnej jaśniejszej plamy.
Parafie to podział administracyjny, nie może być białych plam!

> Podobnie z terenami przyrodniczymi - powinien obowiązywać bezwzględny zakaz wstępu - bez tego będą przyłazić i z miłości na śmierć zagłaszczą
Pewnie, a jeszcze niech na powietrze będzie przydział, co sobie każdy będzie oddychał ile chce.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Czy to wystarczy, czy wierzący w oddolną demokrację społecznicy zdążą uratować Puszczę słowami.?
Tomasz Lippoman
www.bialowieza.com.pl

Dotarł do mnie tekst, usunięty z wątku, pisany przez osobę "zabanowana na amen". Wydaje mi się ciekawy, pozwolę sobie więc go, do tej dyskusji dołączyć, traktując jak swój własny

"Piękny tekst i niestety prawdziwy.

Piękny i niestety prawdziwy przykład infantylizmu. Triumf poezji nad prawdą naukową.

Nie istnieje w europie ekosystem zdolny utrzymać naturalną puszczę bez ingerencji człowieka. Naturalnym procesem w Puszczy Białowieskiej jest zamieranie wiekowych dębów, świerków i sosen z powodu szkodników, zastępuje je niski grab. Czy o take puszcze chodzi wam moi kochani poeci? Parszywe fakty naukowe nie przewidują innej, jeżeli pozbawiona zostanie ingerencji człowieka, która to tak boli naszych kochanych poetów.

Rabunkowa gospodarka Lasów Państwowych od lat czterdziestych spowodowała stuprocentowy przyrost masy drzew w części rabowanej przez leśników, ze 187 m3 do 335m3 obecnie, przy średniej krajowej 225m3. Liczby wskazują, że puszcza jest rabowana szczególnie okrutnie. Ale to jeszcze nie koniec okrucieństwa, zbrodniarze przyrody zmieniają strukturę lasów, na przedwojennych zrębach wiekowych dębów, samo zasianych brzozą i olchą, zasadzają dęby, wiązy, lipy i inne szlachetne gatunki, ot zbrodnia ekologiczna. Czas najwyższy z tym skończyć. Co prawda, dziwna Europa, nie wiedzieć, czemu zazdrościła i zazdrości nam gospodarki leśnej, ale my poeci wiemy najlepiej, co dla nas dobre.

Kochani poeci czy możecie sobie wyobrazić, że ci zbrodniarze przyrody sami sobie zakazali wycinki drzew stuletnich, toż to podłość, taka złośliwość, ale posunęli się jeszcze dalej, na terenie puszczy poza Parkiem Narodowym i rezerwatami, drzewostan jest młody, poniżej stuletni, a te okrutniki przyrody już od zeszłej dekady wstrzymali ekonomiczne pozyskiwanie drewna, tylko wycinki pielęgnacyjne. I jak w tej sytuacji możemy dalej spokojnie przyglądać się jak niszczą nasz ukochany mit. Przekażemy lasy naukowcom i poetom, a oni już chodząc sobie z kajecikami po puszczy zapiszą nam jak jest piękna, a tę strukturę administracyjną dzięki której cała Europa zazdrości nam najpiękniejszych lasów, rozpieprzmy, toż to przecie postkomunistyczna zaraza.

Adam Barycki"
20-09-2009 23:49 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
(...)
>Nie istnieje w europie ekosystem zdolny utrzymać naturalną puszczę bez ingerencji człowieka. Naturalnym procesem w Puszczy Białowieskiej jest zamieranie wiekowych dębów, świerków i sosen z powodu szkodników, zastępuje je niski grab.

To zapewne prawda, ale nie cala. Bo cala jest naga i dlatego jeszcze bardziej sie wstydzi!
Otoz.. czlowiek sam ochoczo a bezmyslnie przylozyl reki do panoszenia sie chorob drzew i pomniejszych roslin, jako i ekspansji szkodnikow. Robil to namietnie od wiekow. A to przez wypalanie puszczy pod uprawy, a to przez stosowanie pestycydow i herbicydow, ktore nie tylko plagi nie zlikwidowaly, ale wrecz ja zmaksymalizowaly. Ten sam mechanizm, co z grypa : eksterminatory plage chwilowo zmniejszaja, ostatecznie jej sluza, bo sprzyjaja mutacjom superodpornym.
Przyroda sama by tego nie wymyslila. Bo to dzialanie niebezpieczne i zagrazajace homeostazie srodowiska.
Ale skoro juz sie stalo... to co?
Bez ingerencji czlowieka, byle tym razem rozumnej, wszystko pierdutnie i juz. Przynajmniej w naszym rozumieniu, antropocentrycznym.
Ale... moze faktycznie zostawic jak jest ?
I ostatecznie albo nam luski na powrot wyrosna, albo jakies buk-wi-co ?
A kto wie, czy to jednak lepsze nie bedzie ?

(...)
>Kochani poeci czy możecie sobie wyobrazić, że ci zbrodniarze przyrody sami sobie zakazali wycinki drzew stuletnich, toż to podłość, taka złośliwość, ale posunęli się jeszcze dalej, na terenie puszczy poza Parkiem Narodowym i rezerwatami, drzewostan jest młody, poniżej stuletni, a te okrutniki przyrody już od zeszłej dekady wstrzymali ekonomiczne pozyskiwanie drewna, tylko wycinki pielęgnacyjne. I jak w tej sytuacji możemy dalej spokojnie przyglądać się jak niszczą nasz ukochany mit. (...)
>Adam Barycki"
>
A tu mi sie cos przypomnialo...
Byly tesc swego czasu byl - nomen omen - szycha Lasow Panstwowych.
Zbulwersowna wycieciem przepieknej starej bukowiny w mojej rodzinnej okolicy , zapytalam jego, jako fachowca, czemu tak?
Drzewa dorodne, w roznym wieku, a niektore ...ach ! gigantyczne! Choc stare - po egzekucji widac, ze sloje zdrowe, soczyste i jasne, to czemu tak ?!
A on mi na to : Bo one rosly na nie swoich stanowiskach !
No, i masz !
Ta bukowina miala lat kilkaset, jak nie pare tysiecy. Bo tak sie sklada, ze to fragment takiego sysytemu lesnego, ktory jest pozostaloscia puszczy, ktorej Bory Dolnoslaskie (w tym wypadku Zielony Las) sa marnym szczatkiem...

I badz tu madry...
Krzysztof Pawlik (178 punktów)
>A tu mi sie cos przypomnialo...
>Byly tesc swego czasu byl - nomen omen - szycha Lasow Panstwowych.
>Zbulwersowna wycieciem przepieknej starej bukowiny w mojej rodzinnej okolicy , zapytalam jego, jako fachowca, czemu tak?
>Drzewa dorodne, w roznym wieku, a niektore ...ach ! gigantyczne! Choc stare - po egzekucji widac, ze sloje zdrowe, soczyste i jasne, to czemu tak ?!
>A on mi na to : Bo one rosly na nie swoich stanowiskach !
>No, i masz !
>Ta bukowina miala lat kilkaset, jak nie pare tysiecy. Bo tak sie sklada, ze to fragment takiego sysytemu lesnego, ktory jest pozostaloscia puszczy, ktorej Bory Dolnoslaskie (w tym wypadku Zielony Las) sa marnym szczatkiem...
>I badz tu madry...

Ano, coś w tym jest. Jednakowoż, aby wiedzieć co, trzeba by poznać konkrety i wypowiedzi specjalistów Bo może być i tak, że choć żal patrzeć na wycinane piękne drzewa, to jest to robione słusznie. A może przeciwnie, była to karygodna decyzja. Nie wiem. Trzeba by ze znającymi sprawę specjalistami pogawędzić.
24-09-2009 09:38 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>(...)
>>A on mi na to : Bo one rosly na nie swoich stanowiskach !
>>No, i masz !
>>Ta bukowina miala lat kilkaset, jak nie pare tysiecy. Bo tak sie sklada, ze to fragment takiego sysytemu lesnego, ktory jest pozostaloscia puszczy, ktorej Bory Dolnoslaskie (w tym wypadku Zielony Las) sa marnym szczatkiem...
>>I badz tu madry...
>Ano, coś w tym jest. Jednakowoż, aby wiedzieć co, trzeba by poznać konkrety i wypowiedzi specjalistów Bo może być i tak, że choć żal patrzeć na wycinane piękne drzewa, to jest to robione słusznie. A może przeciwnie, była to karygodna decyzja. Nie wiem. Trzeba by ze znającymi sprawę specjalistami pogawędzić.

Masz na mysli moderatorow puszczy, czy dendrologow ?

P.S.
Dendrologom tez nie mozna wierzyc, niestety...
Stary Giertych, ten od dinozaurow w Krakowie i Chinach, kreacjonista, jest profesorem dendrologii !!!
20-09-2009 23:59 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
P.S.
Tak zupełnie na marginesie...
To jednak dziwne, ze najbardziej racjonalnych racjonalistów banuje sie na Racjonaliście...
Nie ?
21-09-2009 00:06 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>P.S.
>Tak zupełnie na marginesie...
>To jednak dziwne, ze najbardziej racjonalnych racjonalistów banuje sie na Racjonaliście...
>Nie ?

Nie, nieprawda. Jeszcze jestem ja.
sukulent (2309 punktów)
>Rabunkowa gospodarka Lasów Państwowych od lat czterdziestych spowodowała stuprocentowy przyrost masy drzew w części rabowanej przez leśników, ze 187 m3 do 335m3 obecnie, przy średniej krajowej 225m3.

Mazowiecki Park Krajobrazowy prawie w całości powstał po drugiej wojnie. Wyrąbane za wszystkich wcześniejszych czasów lasy okolicy Wesołej, Radości i wszystko w kierunku szosy lubelskiej zostało zalesione i szumi.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
21-09-2009 16:02 
 Ocena 2 na 2
Krzysztof Pawlik (178 punktów)
>>Rabunkowa gospodarka Lasów Państwowych od lat czterdziestych spowodowała stuprocentowy przyrost masy drzew w części rabowanej przez leśników, ze 187 m3 do 335m3 obecnie, przy średniej krajowej 225m3.

>Mazowiecki Park Krajobrazowy prawie w całości powstał po drugiej wojnie. Wyrąbane za wszystkich wcześniejszych czasów lasy okolicy Wesołej, Radości i wszystko w kierunku szosy lubelskiej zostało zalesione i szumi.

Wspaniale Może za 300 lat będzie podobnie jak w Białowieskiej. Endemiczne gatunki w końcu jakoś stają się endemiczne. Nie jestem cyniczny. Naprawdę się cieszę. Ale póki co uznaję szczególną wartość niepowtarzalnej Puszczy Białowieskiej. Podam tylko jeden, egocentryczny powód - nie przeżyję 300 lat
21-09-2009 21:40 
 Ocena 1 na 1
sukulent (2309 punktów)
>Wspaniale Może za 300 lat będzie podobnie jak w Białowieskiej. Endemiczne gatunki w końcu jakoś stają się endemiczne. Nie jestem cyniczny. Naprawdę się cieszę. Ale póki co uznaję szczególną wartość niepowtarzalnej Puszczy Białowieskiej. Podam tylko jeden, egocentryczny powód - nie przeżyję 300 lat

Ja nie o endemicznych gatunkach ani o szczególnej niepowtarzalności . Ja o miejscu gdzie już mogę pojeździć rowerem, wyjść z wózkiem, gdzie już biegają sarny. To nie jest efekt rabunkowej i nieprzemyślanej gospodarki, tylko odwrotnie - myślenia i planowania na przyszłość.
Endemicznych gatunków w tej lokalizacji się nie spodziewam, boć to samo obrzeże Warszawy. Ale tlenu więcej. Chwała Lasom Państwowym i ich maszynistom!

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka") )
lukaszewicz (5674 punktów)

>Mazowiecki Park Krajobrazowy prawie w całości powstał po drugiej wojnie. Wyrąbane za wszystkich wcześniejszych czasów lasy okolicy Wesołej, Radości i wszystko w kierunku szosy lubelskiej zostało zalesione i szumi.
>Pozdrawiam

Mazowiecki Park Krajobrazowy szumi sobie na prywatnych gruntach.Państwo Polskie perfidnie nie odebrało ich właścicielom, każe płacić podatki i nie pozwala ich ani sprzedać ani pozyskiwać drewna ani nawet ogrodzić.A las rósł tam już przed wojną.
Sadził go między innymi mój dziadek.

Łukaszewicz
sukulent (2309 punktów)
>Mazowiecki Park Krajobrazowy szumi sobie na prywatnych gruntach.Państwo Polskie perfidnie nie odebrało ich właścicielom, każe płacić podatki i nie pozwala ich ani sprzedać ani pozyskiwać drewna ani nawet ogrodzić.A las rósł tam już przed wojną.
>Sadził go między innymi mój dziadek.

Na czyich gruntach szumi - nie wiem. Mogę się zapytać koleżanki, która kupiła tam działkę (pewnie od prywatnego właściciela, średnio, jak widać poszkodowanego) pod budowę domu. Ma obowiązek zachować jej leśny charakter i na zabudowę może przeznaczyć 20% powierzchni działki. Widać nie są to śmiertelne kondycje, skoro kobita na to poszła. Co do przed wojną, to jak najbardziej, rósł. Ale pomiędzy Wesołą i Radością były piachy, bo las wycięto. Rosną tu teraz drzewa zasadzone już po wojnie.
Gratuluję dziadka. Robił coś fajnego. Sadzenie lasu ma w sobie moc

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
21-09-2009 15:45 
 Ocena 2 na 2
Krzysztof Pawlik (178 punktów)
>Piękny i niestety prawdziwy przykład infantylizmu. Triumf poezji nad prawdą naukową.

Cytowany tekst ma niewiele wspólnego z tekstem Lippomana. Moim zdaniem autor nie bierze pod uwagę specyfiki Puszczy. (A w ogóle co to jest prawda naukowa? Poetyckie określenie może?)

>Nie istnieje w europie ekosystem zdolny utrzymać naturalną puszczę bez ingerencji człowieka.

Prawda. Ekosystem na określonym obszarze nigdy nie pozostaje taki sam na dłuższą metę. Zawsze się zmienia, przekształca. Czasami już po roku, czasami po stu latach. Ci naukowcy z których autor chętnie sobie szydzi, zdają sobie z tego sprawę. W końcu sami te zmiany badają.

Jeden z przewodników uświadomił mi, że bez ingerencji człowieka, ekosystem Doliny Rospudy za kilka lat zmieni się, dolina zarośnie w naturalny sposób. Potrzebna jest stała ingerencja człowieka (wykaszanie łąk), aby utrzymać obecny stan.

Autor nie zwrócił uwagi na wyjątkowość tych chronionych miejsc. To są często JEDYNE takie obszary na kontynencie a czasami i na planecie. Setki lat temu, przed ogołoceniem Europy z lasów, kiedy jeden ekosystem zmieniał swój charakter, gdzieś indziej powstawał nowy, o tym samym charakterze. W jednym miejscu mokradła wysychały, powstawały w innym. Teraz tak się nie dzieje, wszędzie asfalt i pola uprawne. Nowe puszcze nie mają gdzie powstawać.
Owszem, możemy stworzyć nową. Wykupmy miejsce, zatrudnijmy masę biologów, za kilkaset lat, jeśli wszystko dobrze zrobimy, może zacznie to przypominać Puszczę Białowieską. Absurd.

>Parszywe fakty naukowe nie przewidują innej, jeżeli pozbawiona zostanie ingerencji człowieka, która to tak boli naszych kochanych poetów.

To zwykła agresja. Powtarzam - ci ludzie wiedzą że konieczna jest ingerencja. Dyskutować można jaka. Tekst Lippomana nie mówi o sprzeciwianiu się ingerencji. Tylko rabowaniu dla jednostkowych interesów, często ukrywanych za niby to naukowymi twierdzeniami. To jest parszywe. Nie fakty.

>Rabunkowa gospodarka Lasów Państwowych od lat czterdziestych spowodowała stuprocentowy przyrost masy drzew w części rabowanej przez leśników, ze 187 m3 do 335m3 obecnie, przy średniej krajowej 225m3.

I co z tego? Chodzi o cały ekosystem, jego jakość, nie o kilogramy drewna.

>Przekażemy lasy naukowcom i poetom, a oni już chodząc sobie z kajecikami po puszczy zapiszą nam jak jest piękna

Szyderstwo na szyderstwie. Gdzie tu racjonalność? Złość kpi z naukowców i poetów chodzących po puszczy. Pięknie. Ale dobrze moim zdaniem, że Witwos wkleił ten tekst.

Pozdrawiam
barycki
>To jest parszywe. Nie fakty.

Nie parszywą, a kompromitującą jest dyskusja z zakneblowanym i to jest fakt. Gdybym nie miał knebla z twoich faktów sypałyby się tylko wióry. Niestety, na tej trybunie "wolnej myśli" głosić można tylko apologie waszych mitów, zasrańcy.

Adam Barycki
21-09-2009 17:04 
 Ocena 5 na 5
Krzysztof Pawlik (178 punktów)
>>To jest parszywe. Nie fakty.
>Nie parszywą, a kompromitującą jest dyskusja z zakneblowanym i to jest fakt. Gdybym nie miał knebla z twoich faktów sypałyby się tylko wióry. Niestety, na tej trybunie "wolnej myśli" głosić można tylko apologie waszych mitów, zasrańcy.
>Adam Barycki

Ot, ciekawe, knebel wystarczy na argumenty, ale na wyzwiska już nie. Te kilka zdań mogłoby zawierać argumenty...
21-09-2009 19:55 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>To jest parszywe. Nie fakty.
>>Nie parszywą, a kompromitującą jest dyskusja z zakneblowanym i to jest fakt. Gdybym nie miał knebla z twoich faktów sypałyby się tylko wióry. Niestety, na tej trybunie "wolnej myśli" głosić można tylko apologie waszych mitów, zasrańcy.
>>Adam Barycki
>Ot, ciekawe, knebel wystarczy na argumenty, ale na wyzwiska już nie. Te kilka zdań mogłoby zawierać argumenty...

Jakby były merytoryczne, to byłyby wycięte. Nie trzeba dużo myśleć, żeby wiedzieć. Taki obyczaj.
21-09-2009 17:39 
 Ocena 2 na 4
Wojtek (3465 punktów)
Resztę wypowiedzi Pana Baryckiego konsekwentnie wycinam. Tę zostawię, toć wspaniale ilustruje poziom jego kultury i stosunek do reszty świata. Pewnie niedługo zablokujemy jego IP, w końcu jak długo można na coś takiego pozwalać.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
21-09-2009 19:50 
 Ocena 1 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Resztę wypowiedzi Pana Baryckiego konsekwentnie wycinam. Tę zostawię, toć wspaniale ilustruje poziom jego kultury i stosunek do reszty świata. Pewnie niedługo zablokujemy jego IP, w końcu jak długo można na coś takiego pozwalać.

To dodaj resztę, w tej chwili, to zwykła manipulacja. Ja się nie dziwię, taki tu obyczaj.
Nie pierwsza to dyskusja z zakneblowanym.
21-09-2009 20:14 
 Ocena 4 na 6
Wojtek (3465 punktów)
Nie dodam reszty. Wypowiedzi Pana Baryckiego można sobie prześledzić w archiwalnych postach. Pan Barycki został na stałe zbanowany, ma jednak czelnośc powracać co jakiś czas na forum, z którego go wyrzucono. Nie zamierzam zachowywać się wobec niego poprawnie. Jeśli wyrzuca się kogoś drzwiami, a ten wraca oknem, później kominem to natręta należy się pozbyć. Zostawiłem jedynie wypowiedź świadczącą o wysokiej jego kulturze, którą co poniektórzy pamiętają zapewne z przeszłości. Nowsi użytkownicy mogą nie posiadać takiej wiedzy, dobrze by było, aby mieli świadomość z jakiego powodu został zablokowany na stałe. Lekcja poglądowa. Nie pozwolę, ani jemu, ani Pani Belvedere na pisanie na tym forum, ponieważ użytkownicy objęci stałym banem nie mają takiego prawa.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
21-09-2009 20:53 
 Ocena 3 na 7
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Nie dodam reszty. Wypowiedzi Pana Baryckiego można sobie prześledzić w archiwalnych postach. Pan Barycki został na stałe zbanowany, ma jednak czelnośc powracać co jakiś czas na forum, z którego go wyrzucono. Nie zamierzam zachowywać się wobec niego poprawnie. Jeśli wyrzuca się kogoś drzwiami, a ten wraca oknem, później kominem to natręta należy się pozbyć. Zostawiłem jedynie wypowiedź świadczącą o wysokiej jego kulturze, którą co poniektórzy pamiętają zapewne z przeszłości. Nowsi użytkownicy mogą nie posiadać takiej wiedzy, dobrze by było, aby mieli świadomość z jakiego powodu został zablokowany na stałe. Lekcja poglądowa. Nie pozwolę, ani jemu, ani Pani Belvedere na pisanie na tym forum, ponieważ użytkownicy objęci stałym banem nie mają takiego prawa.

To usuń wszystko, Pozostawienie części wypowiedzi, to jest manipulacja. O elegancji zachowań nie wspomnę. Stawianie komuś zarzutu, braku elegancji, kiedy się jej samemu nie ma, jest mocno śmieszne.
Masz prawo usunąć post, skąd wynika prawo jego dzielenia i pozostawiania tego, co się moderacji podoba? Czy regulamin o tym mówi? Gdzie w regulaminie jest mowa, o lekcjach poglądowych, dla nowych użytkowników? Wystąpiłeś jako kto? Moderator, stojący na straży prawa? Czy jak Wojtek, któremu coś się podoba, a coś nie? Może jako pedagog, nauczasz stosowania prawa?
21-09-2009 21:41 
 Ocena 1 na 7
Wojtek (3465 punktów)
Ta dyskusja jest całkowicie bezcelowa. Proszę poczytać regulamin. Pańskim ulubionym zajęciem jest dogryzanie moderatorom, zapewne z tego względu, że nie wypada im odpowiedzieć dosadniej na zaczepki. Na szczęście przejmujemy się tym o wiele mniej niż się Panu wydaje, mnie to nawet bawi.
Manipulacją są działania Pana Baryckiego i Pani Belvedere. Zapewne nudzą się straszliwie i nie mogą zrezygnować z pisania na forum, z którego zostali wyrzuceni oraz z prób wywoływania pyskówek.
Niczego więcej nie usunę, proszę napisać zażalenie do kolegium, jeśli się Pan z moją decyzją nie zgadza. Dalsze, uporczywe kwestionowanie moich decyzji skutkować będzie sankcją przewidzianą w par.19.1. Moderacja jest czynnością zmierzającą do zaprowadzenia kultury dyskusji i rozwiązania ewentualnych problemów użytkowników. Pan Barycki został zablokowany na stałe z powodu braku pohamowania w wypowiedziach (chodzi o zwykłe chamstwo). Ponieważ niektórzy użytkownicy mogą nie znać powodów, automatycznego usuwania postów tego Pana po jego pojawieniu się na forum, warto by mieli pogląd na styl za jaki został zablokowany. Regulamin daje mi do tego prawo, proszę się wczytać.

Pozdrawiam

P.S. Dalszą dyskusję proszę prowadzić z kolegium.


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
21-09-2009 22:44 
 Ocena 6 na 6
spray (5875 punktów)
>Ta dyskusja jest całkowicie bezcelowa. Proszę poczytać regulamin. Pańskim ulubionym zajęciem jest dogryzanie moderatorom, zapewne z tego względu, że nie wypada im odpowiedzieć dosadniej na zaczepki. Na szczęście przejmujemy się tym o wiele mniej niż się Panu wydaje, mnie to nawet bawi.
Wlasnie miedzy innymi chodzi o regulamin, niestety...
I deklaracje, ktore Racjonalista ma w szyldzie. Jeszcze bardziej niestety...
Jesli Wy sie tym nie przejmujecie i Was to bawi, to o co do cholery tu chodzi?

>Manipulacją są działania Pana Baryckiego i Pani Belvedere. Zapewne nudzą się straszliwie i nie mogą zrezygnować z pisania na forum, z którego zostali wyrzuceni oraz z prób wywoływania pyskówek.
Manipulacja, to jest wywalanie czyichs wypowiedzi w calosci, a zostawianie wyrwanych z kontekstu kawalku na dowod, jaka to kanalia zostala lagodnie potraktowana (czytaj: zgladzona w sposob humanitarny). A samokrytyki, bestia ! nie zlozyla. To niech ma.
No, i skad my to znamy ???
Rence i nogi opadywujom...

>Niczego więcej nie usunę, proszę napisać zażalenie do kolegium, jeśli się Pan z moją decyzją nie zgadza. Dalsze, uporczywe kwestionowanie moich decyzji skutkować będzie sankcją przewidzianą w par.19.1. Moderacja jest czynnością zmierzającą do zaprowadzenia kultury dyskusji i rozwiązania ewentualnych problemów użytkowników. Pan Barycki został zablokowany na stałe z powodu braku pohamowania w wypowiedziach (chodzi o zwykłe chamstwo).
Hmmmm... Calkiem duze chamstwo tu jest tu czesto tolerowane. I jakos nic...
Natomiast nazywanie wypowiedzi Adama chamstwem jest wynikiem albo niezrozumienia Jego intencji, albo zlej woli.
Tertium non datur.

>Ponieważ niektórzy użytkownicy mogą nie znać powodów, automatycznego usuwania postów tego Pana po jego pojawieniu się na forum, warto by mieli pogląd na styl za jaki został zablokowany. Regulamin daje mi do tego prawo, proszę się wczytać.
Wiec jednak za styl...
Nowatorska ta metoda powinna byc niezwlocznie zgloszona do Sztokholmu. Da sie pare nagrod odebrac i pozyskane srodki odpowiednio ulokowac
Nie zebym Adama zglaszala do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, albo socjologii.
Tak tylko mi sie kojarzy... Bo kto czytal Henry Millera, albo chociaz bardziej poprawnego Joyce'a, powinien zweszyc niezwykle mozliwosci, prawdaz ?
Albo Jelinek - toc na jej prozie zrobiono film "Pianistaka".
A ona swieza noblistka, byloby co wyszarpac.

Moze ktos ma wrazenie, ze plote bez sensu ?
Otoz spiesze rozczarowac. Plote z sensem takim, ze nie nazywa sie chamstwem i wulgarnoscia form kolokwialnych, jesli one sa uzyte swiadomie, a sluza jakiemus celowi nieco wyzszemu, niz ten, ktory jawi sie byle menelowi, gdy za przerywnik uzywa slowa "kurwa".

Prawde mowiac, nie bardzo sobie wyobrazam swiadomego racjonaliste, ktory najbardziej dba o to, zeby jego zdania byly okragle, slodkobrzmiace i przecudne w kazdym calu na obwodzie.
A tresc... chyba ma sie w tym mdlacym lukrze drugiej kategorii swiezosci ma miescic, co ?
Jesiotry, lososie, jak i lukry maja tylko jedna kategorie swiezosci : pierwsza.
Cala reszta, to odpady biologiczne. I tylko za nawoz moga sluzyc.
22-09-2009 00:26 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Manipulacja, to jest wywalanie czyichs wypowiedzi w calosci, a zostawianie wyrwanych z kontekstu kawalku na dowod, jaka to kanalia zostala lagodnie potraktowana

   Żaden kawalku nie został wyrwany z kontekstu. Wypowiedź pozostawiona, jest wypowiedzią w całości. Niczego więcej w niej nie było.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
22-09-2009 23:42 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>>Manipulacja, to jest wywalanie czyichs wypowiedzi w calosci, a zostawianie wyrwanych z kontekstu kawalku na dowod, jaka to kanalia zostala lagodnie potraktowana
>   Żaden kawalku nie został wyrwany z kontekstu. Wypowiedź pozostawiona, jest wypowiedzią w całości. Niczego więcej w niej nie było.
Wiem, co masz na mysli, ale obstaje przy swoim. Calosc wypowiedzi byla zawarta w kilku postach. Pozostawiles tylko te czesc, ktora Ci "pasowala".
Ja dysponuje zapisem calosci. Troche zacytowal Witwos, ja moge reszte. Mam przytaczac?

Nie wymigasz sie tak latwo z lamania Regulaminu, ktorego przestrzegania masz pilnowac jako moderator, nie jak kapo.
Oraz paru innych zasad, ktorych tu sie nie wypisuje literalnie, ale sie do nich odwoluje, jako wyzszych.
placownik (17853 punktów)
>>>Manipulacja, to jest wywalanie czyichs wypowiedzi w calosci, a zostawianie wyrwanych z kontekstu kawalku na dowod, jaka to kanalia zostala lagodnie potraktowana

>>   Żaden kawalku nie został wyrwany z kontekstu. Wypowiedź pozostawiona, jest wypowiedzią w całości. Niczego więcej w niej nie było.
>Wiem, co masz na mysli,

   To spróbuj wytłumaczyć to wiwosowi zaraz po zakończeniu jego bana.
Cytat:
Masz prawo usunąć post, skąd wynika prawo jego dzielenia i pozostawiania tego, co się moderacji podoba?

>ale obstaje przy swoim. Calosc wypowiedzi byla zawarta w kilku postach. Pozostawiles tylko te czesc, ktora Ci "pasowala".

   Żadna z tych "części" mi nie pasowała. Sens bana polega na uniemożliwieniu zbanowanemu wypowiadania się na forum. Niezależnie od tego jak mądre, czy głupie miałyby to być wypowiedzi. Od czasu do czasu trafiają się osoby, które nie potrafią tego zaakceptować i uważają za punkt honoru wykazanie, że ich to nie dotyczy. Tak po prostu jest i nie ma sensu dorabianie do tego jakiejś filozofii. Moim zdaniem, oczywiście. Ty możesz mieć, i chyba masz, zdanie inne. A wypowiedź pozostała nieskasowana dlatego, że jej usunięcie wymagało usunięcia już udzielonej nań odpowiedzi. Czasami mamy opory przed takim działaniem.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
23-09-2009 09:25 
 Ocena 1 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>   To spróbuj wytłumaczyć to wiwosowi zaraz po zakończeniu jego bana.
>Cytat:
Masz prawo usunąć post, skąd wynika prawo jego dzielenia i pozostawiania tego, co się moderacji podoba?


Może ty spróbuj. Nie ma znaczenia, czy ten post został pocięty czy cała wypowiedź. Jest to czysta manipulacja, co delikatnie nazwałem brakiem kultury. Może Ty odpowiesz moderatorze na jakiej podstawie zostało podjęte to działanie?

Może na podstawie tego punktu regulaminu ?:

§ 25. 2. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy lub zwroty obraźliwe, mogące znieważyć inne osoby, mogą być przez moderatorów usuwane lub, w przypadku gdy zawierają treści istotne dla ciągłości dyskusji, moderator usuwa jedynie wypowiedzi znieważające, pozostawiając komentarz o ich usunięciu, blokując jednocześnie wypowiedź. Znieważanie innych uczestników Forum lub osób trzecich skutkuje zablokowaniem dostępu do Forum na 3 dni.

Tu się coś, na ten temat mówi, tyle że zostało potraktowane odwrotnie. Na temat twoich zdolności interpretacji regulaminu, wypowiedziałem się w innym wątku tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,248894#w250687 i nie tylko.

Możesz nie odpowiadać. Na pytanie o podstawę prawna działań, podjętych przeciwko wypowiedziom użytkownika, otrzymałem wypowiedź na temat Pana Adama Baryckiego. Nie o to pytałem, kogo dotyczy i jaki jest stosunek do tej osoby Wojtka, ale o podstawę prawną, która pozwala usuwać wypowiedzi merytoryczne, a pozostawiać te, które właśnie powinny być osunięte mocą uprawnień moderatora. Za to pytanie otrzymałem bana. Zwróciłem się o uzasadnienie tego, drogą prywatną. Odpowiedzi nie otrzymałem. Mnie nie interesuje kogo dotyczy to działanie, ale jego podstawa prawna. Animozje Wojtka, są jego sprawą, nie moją. Niech je sobie uprawia na własne konto. Użycie prawa działania moderacyjnego, do załatwiania prywatnych swoich spraw, jest zwykłym chamstwem i naruszeniem moderacyjnego obyczaju.
O ten właśnie obyczaj, który wprowadza moderacja na forum, tutaj właśnie chodzi.
To co uprawiasz ty i Wojtek, to już jest nie obyczaj.

>A wypowiedź pozostała nieskasowana dlatego, że jej usunięcie wymagało usunięcia już udzielonej nań odpowiedzi. Czasami mamy opory przed takim działaniem.

To stoi w całkowitej kolizji z wypowiedzią moderatora, który manipulacji dokonał. Moglibyście przynajmniej uzgodnić stanowisko masz ją tu:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,249971#w250742

Nawet nie raczycie uzgodnić wspólnego stanowiska, bo to wam do niczego niepotrzebne. Zastanawiam się, kto wam wręczył i w jakim celu, gwiazdy szeryfa, pod którymi uprawiacie bezprawie.

Jakim prawem użytkownik Wojtek, załatwia swoje rozrachunki z innym użytkownikiem forum, łamiąc ustalony tutaj Regulamin i korzysta przy tym z uprawnień moderacyjnych? Kto go upoważnił do włączenia w moje pytanie, o podstawę prawną podjętego działania, osoby Adama Baryckiego? Pewnie to miało wszystko wytłumaczyć innym użytkownikom forum. No, wiadomo...Barycki i wszystko jest jasne, nie dla mnie. Ban został mi wręczony, za zadanie pytania, właśnie o tę podstawę. To było pytanie, odpowiedzią ban. Tylko was na tyle stać.
23-09-2009 19:53 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Może ty spróbuj.

   Mnie dwa razy nie trzeba powtarzać. Jeśli chodzi o tłumaczenie, to niespotykanie ambitny człowiek jestem. Uważam, że każdemu można wszystko wytłumaczyć, pod warunkiem, że dysponuje się odpowiednią ilością czasu. Efekty miewam różne, to prawda. Czasami udaje mi się dopiąć swego, czasami delikwent opada z sił i muszę odpuścić. Sam jednak, nigdy się nie zniechęcam. Pod tym względem podobny jestem do dwóch, piszących tutaj namiętnie- z dwóch diametralnie przeciwnych stanowisk - dyskutantów. Aby jednak miało to sens, konieczne jest spełnienie jeszcze jednego warunku. Dobrej woli i chęci zrozumienia wyrażanej przez drugą stronę. Niestety Ciebie, w żaden sposób nie mogę o coś takiego posądzić.

   No bo piszesz przecie do Wojtka: "Masz prawo usunąć post" poddając jednocześnie w wątpliwość - i słusznie - prawo do "jego dzielenia i pozostawiania tego co się moderacji podoba". Kiedy jednak okazuje się, że nikt niczego nie dzielił i selektywnie nie pozostawiał wygodnej dla siebie reszty, zmieniasz front i poddajesz w wątpliwość prawo do usuwania postów, które przed chwilą zaakceptowałeś, usiłując sprawę zagmatwać poprzez traktowanie kilku wypowiedzi jako jednej. A to tylko jeden, najświeższy, przykład obrazujący Twoją chęć zrozumienia tego, co się do Ciebie pisze.

   Cóż więc mam robić? Najłatwiej byłoby odpuścić. I tak bym zrobił gdyby chodziło tylko o Ciebie. Ale przecież tak nie jest. Nie jesteśmy sami. Czytają nas inni użytkownicy, ci, których zwykłeś nazywać z charakterystyczną dla Ciebie subtelnością - gawiedzią.

   Przejrzałem ostatnie 200 Twoich postów. Większość z nich, to radosne ple, ple, ple, które nazywam klekotem kawiarnianych czaszek. Posty merytoryczne - to wśród twoich postów prawdziwe rodzynki, a wśród nich jasnym światłem błyszczy post nie Twój, lecz Baryckiego. Post skasowany z powodów które już Ci kiedyś, na próżno, tłumaczyłem. Post, który do Ciebie dotarł przypadkiem, chociaż z Baryckim nie masz niczego wspólnego i wspierasz go jedynie dla zasady. Nieodżałowanego Baryckiego, który również trudnił się głównie klekotem kawiarnianych czaszek, tyle że na nieporównanie wyższym od Twojego poziomie. Tego samego Baryckiego , który dziwnym trafem, pisze z tego samego IP co równie nieodżałowana belvedere vel chętnie barycka.

   Pozostają jeszcze posty, w których dążysz do przyprawienia moderatorom gęby tępych cenzorów, których jedyną misją jest walka z niezależnym wolnym słowem, a ubocznym zajęciem - załatwianie prywatnych porachunków. Na ile gęba ta moderatorom pasuje, niech oceni, trzymając się Twojej nomenklatury, gawiedź. A skoro już na misje mi zeszło, to jakoś dziwnie mi się wydaje, że owo przyprawianie gęby traktujesz jako swoją misję i główny powód obecności na forum.

   Wiem, że niczego Ci nie wytłumaczyłem, bo nie mogłem. Zamiast tego chcę Ci zwrócić uwagę, że ostatni ban to sygnał, że dla Ciebie okres ochronny się skończył. Chcesz merytorycznie dyskutować - dyskutuj, chcesz klekotać - klekocz, byle z umiarem. Nie podobają Ci się decyzje moderatorów - pisz na kolegium, powtórzę, k o l e g i u m. Nie prywatnie. Bo na prywatne posty nikt z nas nie musi Ci odpowiadać, pomimo tego, że wydaje Ci się, że musi. Zaś za kontynuowanie podważania decyzji moderatorów, we wpisach na forum, czeka Cię niechybny ban i wieczna sława niezłomnego męczennika walki o swobodę słowa.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
24-09-2009 09:41 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Może ty spróbuj.
>   Mnie dwa razy nie trzeba powtarzać. Jeśli chodzi o tłumaczenie,

To poszukaj, przecież piszesz, że przejrzałeś, te posty, w których są moje pytania, bez Twojej odpowiedzi.

>to niespotykanie ambitny człowiek jestem.

Nie bardzo, Nie odpowiedziałeś na pytania podstawowe. Komu teraz coś tłumaczysz? Mnie czy widzom?

>   No bo piszesz przecie do Wojtka: "Masz prawo usunąć post" poddając jednocześnie w wątpliwość - i słusznie - prawo do "jego dzielenia i pozostawiania tego co się moderacji podoba". Kiedy jednak okazuje się, że nikt niczego nie dzielił i selektywnie nie pozostawiał wygodnej dla siebie reszty, zmieniasz front i poddajesz w wątpliwość prawo do usuwania postów, które przed chwilą zaakceptowałeś, usiłując sprawę zagmatwać poprzez traktowanie kilku wypowiedzi jako jednej. A to tylko jeden, najświeższy, przykład obrazujący Twoją chęć zrozumienia tego, co się do Ciebie pisze.

Wykazałem pełną chęć zrozumienia, poprzez pytanie, o podanie takiego zapisu w Regulaminie, który zezwala na wykasowanie wypowiedzi merytorycznych a pozostawianie, tych, które z mocy uprawnień nadanych Regulaminem moderatorowi, powinny być usunięte. Nie mam dostępu, do tego co moderacja powycinała. Mam dostęp do tego co zostawiła. To właśnie budzi moje zdumienie. Jeżeli, moderator stawia sprawę w ten sposób, że ma prawo usunąć wypowiedź osoby zbanowanej, na stale, to ja tego nie neguję. Neguję pozostawienie wypowiedzi, która właśnie powinna być usunięta. Neguję tłumaczenie tego, chęcią pokazania czegoś innym. Mnie nie interesują osobiste sprawy moderatora, tylko podstawa, na której opiera się jego działanie. Ptyanie o tę podstawę zakończyło się dla mnie banem.
Cierpliwie to tłumaczę.

>Przejrzałem ostatnie 200 Twoich postów. Większość z nich, to radosne ple, ple, ple, które nazywam klekotem kawiarnianych czaszek.

To nie jest na temat, ale jak chcesz. Nie jestem w najmniejszym stopniu, zainteresowany, zwłaszcza w tej rozmowie, Twoją oceną moich postów. Większość z nich pewnie dotyczy, naruszania Regulaminu, przez tych, którzy powinni na jego straży stać. Nie dziwię się więc Tobie, że nazywasz je "klekotem kawiarnianych czaszek".

>Tego samego Baryckiego , który dziwnym trafem, pisze z tego samego IP co równie nieodżałowana belvedere vel chętnie barycka.

To też nie jest na temat. Proszę o nie włączanie w te sprawę osób trzecich.

>   Pozostają jeszcze posty, w których dążysz do przyprawienia moderatorom gęby tępych cenzorów, których jedyną misją jest walka z niezależnym wolnym słowem, a ubocznym zajęciem - załatwianie prywatnych porachunków.

Też nie na temat, to Twoje osobiste sprawy, ale jak sobie życzysz. To tutaj to jet częściowo prawda. Jestem niezmiernie zainteresowany, na jakiej podstawie są podejmowane działania skierowane przeciwko niektórym użytkownikom forum, kiedy tej podstawy nie znajduję w obowiązujących przepisach. Sądzisz, że jest to "przyprawianie gęby"?

>   Wiem, że niczego Ci nie wytłumaczyłem, bo nie mogłem.

Mogłeś, ale tego nie zrobiłeś. Twój post, jest w swej ogólności, nie na temat.

Pozdrawiam.
22-09-2009 00:34 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Ta dyskusja jest całkowicie bezcelowa. Proszę poczytać regulamin.

Od kiedy to Pan określa kiedy dyskusja jest celowa a kiedy nie? Pozwolę sobie mieć zdanie odmienne. Regulamin czytałem, nie bardzo zauważam takie jego punkty, które upoważniają Pana, do ciecia czyichś wypowiedzi i zamieszczania dowolnej jej części, w oderwaniu od kontekstu. Zwracam się więc z prośba o wskazanie mi takiego punktu Regulaminu

>Pańskim ulubionym zajęciem jest dogryzanie moderatorom, zapewne z tego względu, że nie wypada im odpowiedzieć dosadniej na zaczepki.

Nie przypominam sobie, abym upoważnił Pana, do stwierdzania, co jest moim ulubionym zajęciem. Na przyszłość, uprzejmie proszę o unikanie takich stwierdzeń. Jeżeli Pana interesuje, co jet moim ulubionym zajęciem, proszę o to spytać. Inaczej będę musiał traktować to, jako ad personam.

>Manipulacją są działania Pana Baryckiego i Pani Belvedere.

Pragnę Pana zapewnić, ze osoby powyżej wymienione, nie maja nic wspólnego z moim zainteresowaniem, zasadami, jakimi kierują się moderatorzy, przy stosowaniu, ustalonego przez nich samych, Regulaminu,

>Zapewne nudzą się straszliwie i nie mogą zrezygnować z pisania na forum, z którego zostali wyrzuceni oraz z prób wywoływania pyskówek.

To czy ktoś się nudzi, czy też się bawi, mało mnie interesuje. Pozostawiam te dywagacje Panu, nie wiem co one robią w tym miejscu.

>Niczego więcej nie usunę, proszę napisać zażalenie do kolegium, jeśli się Pan z moją decyzją nie zgadza. Dalsze, uporczywe kwestionowanie moich decyzji skutkować będzie sankcją przewidzianą w par.19.1.

Jeżeli niczego Pan nie ma zamiaru usuwać, to Pańska wola. Mnie zostaje ocena takiego postępowania i tę ocenę Pan zna, jest powyżej.

>Moderacja jest czynnością zmierzającą do zaprowadzenia kultury dyskusji i rozwiązania ewentualnych problemów użytkowników.

I o to właśnie chodzi. Nie tylko moderacja, ale i ja również jestem zainteresowany, zachowaniem prawidłowych form zachowań. Na straży tego stoi Regulamin, a mam wrażenie, graniczące wręcz z pewnością, że moderatorzy na tym forum, stosują zapisy regulaminu, z całkowitą dowolnością, według własnych potrzeb. To właśnie uważam za przyczynę rodzących się problemów i zaniku norm kulturowych. Właśnie z tego powodu, w trosce o dobro forum, pozwalam sobie na wniesienie tych uwag.

>Pan Barycki został zablokowany....

To już jest Pańska sprawa, nie pytałem o Pana Baryckiego.

>na stałe z powodu braku pohamowania w wypowiedziach (chodzi o zwykłe chamstwo). Ponieważ niektórzy użytkownicy mogą nie znać powodów, automatycznego usuwania postów tego Pana po jego pojawieniu się na forum, warto by mieli pogląd na styl za jaki został zablokowany. Regulamin daje mi do tego prawo, proszę się wczytać.

No właśnie, co daje Panu prawo, do manipulowania czyimiś wypowiedziami, dla osiągnięcia własnych celów? Nie mogę znaleźć odpowiednich punktów regulaminu.
Proszę nie przyjmować tego jako krytykę Pańskich decyzji, z pewnością jest Pan mnie i innym, to należycie uzasadnić.
placownik (17853 punktów)

>Regulamin czytałem, nie bardzo zauważam takie jego punkty, które upoważniają Pana, do ciecia czyichś wypowiedzi i zamieszczania dowolnej jej części, w oderwaniu od kontekstu.

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,249971#w250851

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
22-09-2009 01:05 
 Ocena 2 na 4
Wojtek (3465 punktów)
Zgodnie z zapisem przywołanego wcześniej paragrafu nakładam na Pana ban jednodniowy.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
23-09-2009 11:12 
 0 na 2
Telemach (-3 punktów)
(zablokowany)
Witaj ojcze. Może już dosyć tej tułaczki, czas odpocząć.
Oddaj sprawy w ręce młodych.
Zajmij się szukaniem innej Penelopy, odpocznij.

Pozdrawiam Ciebie Ojcze, Telemach.
J.Szulc (5723 punktów)

Nie wolno, pod żadnym pozorem, wystawiać starszych z szeregu!
Wszak to na ich (naszych) doświadczeniach powinni młodzi uczyć się podejmowania decyzji. Uczyć się, analizując i wyciągając wnioski. Poza tym, zawsze będzie można ewentualną winą scedować na złą podpowiedź
24-09-2009 10:04 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Nie wolno, pod żadnym pozorem, wystawiać starszych z szeregu!

Taki to obrót spraw. Przychodzi czas, gdy chęci i sił nie starczy, a wtedy jeno radą służyć można. Lecz młodość nie chce słuchać doświadczenia, na własnych błędach się uczy, żeby potem z troski uchronić następnych i wtedy mówi z doświadczenia, a młodość znowu nie słucha. Taki to obrót spraw.

Pozdrawiam serdecznie
24-09-2009 11:20 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Nie, żebym chciała ciągłych pytań "o drogę". To byłoby głupie, prawda?
Myślę, że naszą rolą jest zwyczajnie być blisko. Dobrze wiem, że buńczuczna młodość nie lubi za bardzo karmić się autorytetami. Gorzej, jeśli nie ma alternatywy do swoich pomysłów.

Pozdrawiam równie serdecznie
apud (4399 punktów)

>Wszak to na ich (naszych) doświadczeniach powinni młodzi uczyć się podejmowania decyzji.

W cuda wierzysz?
J.Szulc (5723 punktów)
>>Wszak to na ich (naszych) doświadczeniach powinni młodzi uczyć się podejmowania decyzji.
>W cuda wierzysz?

E tam. Zaraz cuda
Jednak, gdyby choć taki malutki się był, i zdarzył.... - jestem bardzo "za"
24-09-2009 09:57 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Witaj ojcze. Może już dosyć tej tułaczki, czas odpocząć.
>Oddaj sprawy w ręce młodych.
>Zajmij się szukaniem innej Penelopy, odpocznij.
>Pozdrawiam Ciebie Ojcze, Telemach.

Synu, długo zastanawiałem się nad odpowiedzią. Zobaczymy się wkrótce, porozmawiamy. Zbierz wszak drużynę swoją, ludzi młodych i mężnych. Tych musisz być pewny. Pomnij moją przygodę na wyspie Ajai, kiedym gościł u boskiej Kirke. Ona to przyjaciół mych, w trzodę chlewną zamieniła, o tym także pogadamy.
Ja się zastanowię czy przyszedł już czas, oddać w Twe ręce mój miecz, co ostry jak brzytwa, czy powinieneś mieć już swój własny.

Pozdrawiam.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Ja się zastanowię czy przyszedł już czas, oddać w Twe ręce mój miecz, co ostry jak brzytwa, czy powinieneś mieć już swój własny.

   Powinien. Od urodzenia.

>Pozdrawiam.

   Wzajemnie, Witku.

fides ex necessitate esse non debet
24-09-2009 11:14 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>Ja się zastanowię czy przyszedł już czas, oddać w Twe ręce mój miecz, co ostry jak brzytwa, czy powinieneś mieć już swój własny.
>    Powinien. Od urodzenia.
A właśnie, ze nie !
Drobiazg z mieczem jak brzytwa może się nieco rozswawolić i z właściwą wiekowi niemowlęcemu fantazją ciąć byty nie tylko nadmierne, ale i sobie coś.. uciąć...niechcący. I co potem, gdy dorośnie ? Chyba tylko karierę jako nowy Farinelli robić ?
Prawdziwy bohater w kolebce łby urywa hydrom golymi rekami.
Jak poradzi, to w wieku męskim dobra brzytwa mu starczy. Do golenia tyz.
24-09-2009 11:54 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>Ja się zastanowię czy przyszedł już czas, oddać w Twe ręce mój miecz, co ostry jak brzytwa, czy powinieneś mieć już swój własny.
>>    Powinien. Od urodzenia.
>A właśnie, ze nie !
>Drobiazg z mieczem jak brzytwa może się nieco rozswawolić i z właściwą wiekowi niemowlęcemu fantazją ciąć byty nie tylko nadmierne, ale i sobie coś.. uciąć...niechcący. I co potem, gdy dorośnie ? Chyba tylko karierę jako nowy Farinelli robić ?

Już nie ma szans, ten bas - baryton.

>Prawdziwy bohater w kolebce łby urywa hydrom golymi rekami.

Ta dolegliwość i mnie się przytrafiła, ale te historię, jeszcze pamiętam dobrze. W kolebce z ochotą dusił wielkie węże, co mu do zabawy, Hera posyłała. Teraz sobie siedzi, gdzieś na Drodze Mlecznej, u boku ojca swego, wypoczywa.
24-09-2009 13:07 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>>Prawdziwy bohater w kolebce łby urywa hydrom golymi rekami.
>Ta dolegliwość i mnie się przytrafiła
Ekhm... Ty urwałeś czy Tobie urwano?
24-09-2009 11:14 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Ja się zastanowię czy przyszedł już czas, oddać w Twe ręce mój miecz, co ostry jak brzytwa, czy powinieneś mieć już swój własny.
>    Powinien. Od urodzenia.
>>Pozdrawiam.
>    Wzajemnie, Witku.

A ten? Ten to ma, ale nie wiem czy ostry jak brzytwa. Zapytam Hanię, albo lepiej nie.

Serdecznie MAM.
24-09-2009 11:01 
 Ocena 3 na 3
apud (4399 punktów)
Pomnij moją przygodę na wyspie Ajai, kiedym gościł u boskiej Kirke.
>
Ajajaja stary swintuch, juz sie tobie synowie myla ktory z ktora!!! Zawsze powiadam ze tylko matka wie ktory od ktorego .... odyseusza...

Boska byla co? No to sie w daj w detale, bo juz zapomnialam z powodu rozwodu i wieku. A nie z wyuzdanej przyzwoitosci. pomarzyc nie mozna czy jak???

I pewnie ta mloda druzyna co ja chcesz skrzyknac wiciami teraz osla bedzie z trojanskiej europy wyprowadzac co?
uwierz starej babie za malo doswiadczonej
Z polski nie da rady, za nic sie patrioci nie zmieszcza, a szkoda.

nawet jak by sie zmiescili to i tak beda dyskutowac do upadlego o byle dupie maryni chociaz cisza ma byc. Przedwyborcza. Albo wyborcza.

A taki odyseusz po wszystkich balangach to po cichu zdaje sie i z luku tych zalotnikow poprzeszywal co?

Sprawiedliwosc psa ogrodnika, sam sie szlajales tyle lat i to niby za kare.

A ja wiem jak penelopa wiernie sie wyglupila jak pierwsza naiwna, przadka jak ta halka na gorszczycie!!!

Ladna kara, Atena na ciebie leciala ot co!

A ten numer z tarcza (hehehe, nie ta) co se na nia skoczyles zamiast byc pierwszym na trojanskiej ziemi? Bo pierwszego mial szlag trafic...stara jestem to wiem, o czym sie to w maglu nasluchalam to sie wiecej chwalic nie bede...

A w koniu po cichutku siedzieli i do Europy sie dostali, naiwna ta Europa, bykiem przeleciana...z Polska wewnatrz. Sama egzotyka no nie?

No ulzylam sobie bo tych odyseuszow to jak raz mnie za malo bylo, oj za malo.
Tomasz Lippoman
>>Czy to wystarczy, czy wierzący w oddolną demokrację społecznicy zdążą uratować Puszczę słowami.?
>Tomasz Lippoman
>www.bialowieza.com.pl
>Dotarł do mnie tekst, usunięty z wątku, pisany przez osobę "zabanowana na amen". Wydaje mi się ciekawy, pozwolę sobie więc go, do tej dyskusji dołączyć, traktując jak swój własny
>"Piękny tekst i niestety prawdziwy.
>Piękny i niestety prawdziwy przykład infantylizmu. Triumf poezji nad prawdą naukową.
>Nie istnieje w europie ekosystem zdolny utrzymać naturalną puszczę bez ingerencji człowieka. Naturalnym procesem w Puszczy Białowieskiej jest zamieranie wiekowych dębów, świerków i sosen z powodu szkodników, zastępuje je niski grab. Czy o take puszcze chodzi wam moi kochani poeci? Parszywe fakty naukowe nie przewidują innej, jeżeli pozbawiona zostanie ingerencji człowieka, która to tak boli naszych kochanych poetów.
Szanowny Panie,
nie jestem poetą a dyplomowanym ekologiem po UW.
Las jest ekosystemem klimaksowym i doskonale sobie radzi bez ingerencji leśnikow, vide Obszar Ochrony Ścislej BPN
Tomasz Lippoman

>Rabunkowa gospodarka Lasów Państwowych od lat czterdziestych spowodowała stuprocentowy przyrost masy drzew w części rabowanej przez leśników, ze 187 m3 do 335m3 obecnie, przy średniej krajowej 225m3. Liczby wskazują, że puszcza jest rabowana szczególnie okrutnie. Ale to jeszcze nie koniec okrucieństwa, zbrodniarze przyrody zmieniają strukturę lasów, na przedwojennych zrębach wiekowych dębów, samo zasianych brzozą i olchą, zasadzają dęby, wiązy, lipy i inne szlachetne gatunki, ot zbrodnia ekologiczna. Czas najwyższy z tym skończyć. Co prawda, dziwna Europa, nie wiedzieć, czemu zazdrościła i zazdrości nam gospodarki leśnej, ale my poeci wiemy najlepiej, co dla nas dobre.
>Kochani poeci czy możecie sobie wyobrazić, że ci zbrodniarze przyrody sami sobie zakazali wycinki drzew stuletnich, toż to podłość, taka złośliwość, ale posunęli się jeszcze dalej, na terenie puszczy poza Parkiem Narodowym i rezerwatami, drzewostan jest młody, poniżej stuletni, a te okrutniki przyrody już od zeszłej dekady wstrzymali ekonomiczne pozyskiwanie drewna, tylko wycinki pielęgnacyjne. I jak w tej sytuacji możemy dalej spokojnie przyglądać się jak niszczą nasz ukochany mit. Przekażemy lasy naukowcom i poetom, a oni już chodząc sobie z kajecikami po puszczy zapiszą nam jak jest piękna, a tę strukturę administracyjną dzięki której cała Europa zazdrości nam najpiękniejszych lasów, rozpieprzmy, toż to przecie postkomunistyczna zaraza.
>Adam Barycki"
>

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365