Do treści
Światopogląd
Religie i sekty
Biblia
Kościół i Katolicyzm
Filozofia
Nauka
Społeczeństwo
Prawo
Państwo i polityka
Kultura
Felietony i eseje
Literatura
Ludzie, cytaty
Tematy różnorodne
Znalezione w sieci
Współpraca
Pytania i odpowiedzi
Listy od czytelników
Fundusz Racjonalisty
Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
206.934.388 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało
dla nas 7362 tekstów.
Zajęłyby one 29015 stron A4
Wyszukaj na stronach:
Kryteria szczegółowe
Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..
Ostatnie wątki Forum
:
Życie po śmierci nie jest takie j..
GOŁA BABA!
1000 szkół na 1000 lecie
wolna inteligencja
Kliniczne racje radosnej masturba..
Bitcoin - Feniks Współczesnych Fi..
racjonalistów marzenia z dziecińs..
szczęście
what is the benefit of using meme..
Ogłoszenia
:
30 marca 1689r w Polsce
Ostatnio rozważam wdrożenie Symfonii w chmu..
Jakie są rzeczywiste koszty wdrożenia AI
dobre szkolenia lub materiały dotyczące Arc..
Dodaj ogłoszenie..
Kto wygra wybory 2025?
Karol Nawrocki
Rafał Trzaskowski
Sławomir Mentzen
Szymon Hołownia
Oddano 360 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Czuję dotyk Jego Makaronowych Macek - emblemat pastafarian
Prowadzę się rozumnie (dla kierowców)
Znajdź książkę..
Złota myśl Racjonalisty:
"Filozofia nie ma żadnego celu poza prawdą. Wiara nie szuka niczego poza posłuszeństwem i pobożnością".
Baruch Spinoza
Komentarze do strony
Gdzie Murzynów biją albo racjonalizm na cenzurowanym
Dodaj swój komentarz…
FSO - etykieta
jest cos jak etykieta - mile fajne i cudowne. wystarczy komus ja nalepic jak latke i po zawodach, patrzymy na takiego zwirza i juz wiemy ze on : komunista, antysemita czy rusofil... potem otwieramy nasz podreczny kapownik i wiadomo: ze komunista racji nie ma i wcielony to diabel, ze rusofil to w zasadzie to samo i jeszcze zolza na polske kochana pluje i szcza a przy tym takze zyd zakichany... i jakos to idzie. takie ulatwienie.
autorytet zas pozwala podpierac sie jesli nasz kapownik jest niedostateczna pomoca w dyskusji albo ta druga strona powie ze on sie nawet na papier do wctu nie nadaje, wtedy wyciagamy z kapelusza autorytet, cos na zasadzie on wielkim byl/jest - w domysle nie dyskutowac i tyle. przyjac i wielbic. przeciez tak napisali pod haslem autorytet. i tak ma byc.
fakt przyjmowania tego ze autorytet jest wyrocznia w kazdej dziedzinie a nie tylko swojej zawodowej [np polityka, fizyka czy co tam jeszcze] a w innej pozostalem mozna sie z nim zgadzac albo nie i normalnie dysku
Autor:
FSO
Dodano:
09-06-2007
Reklama
sukulent - etykiety odwrotna strona
Etykietowanie jest normalną funkcją naszego umysłu, poniekąd bardzo słuszną. To taka metoda panny Marple - widziałem już kiedyś kogoś, kto miał pręgowane futro i długie pazury; przy bliższym ogladzie okazał się tygrysem - od tego czasu unikam pręgowanych futer w skojarzeniu z długimi pazurami. Ktoś inny powie, że pręgowane futro i długie pazury to znak firmowy jednej takiej włoskiej aktorki i chętnie zawrze z takim czymś bliższą znajomość. Zależy to od naszych osobistych doświadczeń.
Autor, którego teksty czytuję, nota bene, z przyjemnością, słusznie uważa, że bycie antysemitą nie wyklucza racjonalnego poglądu w sprawie, dajmy na to, budownictwa mieszkaniowego.
Wkrada się tu pewne małe "ale". Moje, małe i prywatne, niemniej jestem do niego przywiązana. Otórz są pewne poglądy, których wyznawanie wyklucza ich głosicieli z grona moich potencjalnych rozmówców. Nawet, jeżeli dyskurs tyczy wspomnianego budownictwa. Omijam z daleka, nie dotknę widelcem na długim kiju. Tak mam.
Pozdrawiam
Autor:
sukulent
Dodano:
09-06-2007
Autor - Sukulent(ce).
Z przyjemnością donoszę...że między innymi na tym polega urok kobiecości.
Autor:
Autor
Dodano:
09-06-2007
sukulent - urok sukulentów
Drogi Autorze, sukulenty to grupa roślin, magazynujacych wodę w różnych częściach (łodygi, liście, korzenie), tym samym przystosowane do bytowania w trudnych warunkach gorącego klimatu. Sukulentka - nie znaczy nic. Podobnie Twoja odpowiedź o "uroku kobiecości", która brzmi tak samo pusto, jak obraźliwie protekcjonalnie. Może podyskutujemy jednak merytorycznie - uwierz, że potrafię, pomimo blond grzywki i pary dorodnych chromosomów X.
Do Twoich aforyzmów na temat kobiet mogę dodać dwa od siebie - "żona chirurga jest jak żona marynarza" i "zabieg operacyjny jest jak miłość - wiadomo kiedy się zaczyna, nie wiadomo kiedy się skończy"
Pozdrawiam
Autor:
sukulent
Dodano:
09-06-2007
Autor - Proszę o wybaczenie.
Widzę, że moje poczucie humoru jest równie egzotyczne i kolczaste jak sukulent. Przepraszam.
Autor:
Autor
Dodano:
09-06-2007
sukulent - kolce
Widać mam tych kolcy za dużo, skoro tak się jeżę :). Przypiłuję pilnikiem do paznokci.
Ad rem - są pewne cechy czy poglądy, które - jakby to powiedzieć- powodują, że uznaję człowieka za nieprzynależnego do mojej bajki. Każdy pewnie ma taki "niezbędnik". I nie znaczy, że nie uszanuję racji takiej osoby odnośnie np. budowy mostów, organizacji ochrony przeciwpożarowej, czy medycyny ratunkowej. Uszanuję. Ale gadała nie będę. Nie podam wirtualnej ręki. Nie wywlokę argumentu z Murzynami. Jeśliby doszło między nami do starcia bezpośredniego co do zasobów "niezbędnika" - będę dyskutować. Jeżeli zobaczę, że to nie dyskusja, a monolog Hamleta - odpuszczę, bo nie muszę wszak wszystkich przekonywać do swoich kolczastych racji, a co najważniejsze - monopolu na rację nie posiadam. Czy to podejście właściwe ? Nie wiem. Jak Pan to rozwiązuje ? Jak Pan podchodzi do rozmowy z Jurgenem Stroopem ?
Pozdrawiam
Autor:
sukulent
Dodano:
09-06-2007
Autor - Poważne pytanie.
"Rozmowy z katem", rzecz jasna, czytałem. Odnoszę się do nich, uczenie mówiąc, w sposób ambiwalentny. Czyli: czort wie, co o tym myśleć.
Prawda, wiele się dowiedziałem z tych rozmów. Ale czy było warto? Sęk w tym, by nie być bezmyślnym wyznawcą pomysłu, że przydaje się
każda
wiedza. Jak by nie patrzeć, wiedza o tym, że nie należy być ludobójcą, wydaje się zadowalającą dla człowieka. Rozważania ludobójcy o metodzie zabijania są przecież nieprzydatne. Niby komu i do czego? Przecież nawet dla psychologa stanowi to wiedzę o tym, jak czyni się rzeczy zbędne.
Co prawda, niejedna "nauka" ma takie fundamenta...
Traktuję tę książkę nieco "rozrywkowo", biorąc pod uwagę fakt, iż to dwóch więźniów w pewien sposób zabijało czas.
Co do mnie samego, potrafiłem ocenić, na ile "szczery" Jurgen Stroop konfabulował. Gdy dorzucał nieznane mi fakty, traktowałem je nieufnie i nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek choć jeden z tych faktów zweryfikował pozytywnie.
Rea
Autor:
Autor
Dodano:
10-06-2007
Zulka - :)
Im więcej czytam Twoich tekstów Zbysławie tym bardziej staję się Twoją fanką hi hi. Chociaż ja na przykład lubię komunistów, pod warunkiem, że nie stanowią większości i nie wprowadzają kolejnej karykatury swojego ulubionego systemu państwowego...
Autor:
Zulka
Dodano:
06-10-2008
Pokazuj komentarze
od najnowszego
Aby dodać komentarz, należy się zalogować
Zaloguj jako
:
Hasło
:
Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a -
załóż konto..
Reklama
[
Regulamin publikacji
] [
Bannery
] [
Mapa portalu
] [
Reklama
] [
Sklep
] [
Zarejestruj się
] [
Kontakt
]
Racjonalista
©
Copyright
2000-2018 (e-mail:
redakcja
|
administrator
)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365